Już samo zestawienie słów Holocaust i komiks budziło u polskich nauczycieli wątpliwości. Jeśli do tego dodamy, że jest to Holocaust w wersji holenderskiej, nie dziwi, że i nasi gimnazjaliści przyjęli "Poszukiwanie" z rezerwą. Wytykają błędy i dziwią się, że tak mało w komiksie mówi się o Polsce. - Na kolorowych obrazkach jest tragicznie, ale nie okrutnie - komentuje młodzież. Inaczej zapamiętali wizytę w Oświęcimiu.